Przyjazd od
Wyjazd do
02 lipca 2017

Wrocław to miasto, które przyciąga wielu turystów swoją niepowtarzalną architekturą, energią i wieloma fantastycznymi wydarzeniami kulturalnymi. Poza tym, co widoczne gołym okiem, istnieje jednak parę miejsc, o których nie każdy wie. Jednym z nich jest dawny schron pod Placem Solnym. Nie jest on zazwyczaj udostępniany turystom, jednak warto pamiętać o nim robiąc spacer po wrocławskim rynku i okolicach.

Powstanie schronu

Schron ten wybudowany został w czasie wojny, w latach 1942-1943, kiedy to zapotrzebowanie na tego typu obiekty było ogromne ze względu alianckie bombardowania niemieckich miast. Wrocław wówczas stawał się miastem coraz bardziej zagrożonym atakami ze strony radzieckiego lotnictwa bombowego. Aktualnie schron nie pełni już swojej funkcji obronnej a pomimo licznych pomysłów dotyczących zagospodarowania tego miejsca, żaden projekt nie został zrealizowany. Stoi on pusty i nieużytkowany, jest to jednak obiekt o niewątpliwych walorach zabytkowych.

O schronie słów kilka…

Umieszczony jest on 6 metrów pod wrocławskim Placem Solnym a jego wejście znajduje się nieopodal drzwi, które prowadzą do publicznej toalety. W schronie znajduje się toaleta, ambulatorium, a nawet kuchnia. Pełnił on swoją funkcję dzięki grubym na 1,8 metra ścianom a przyjąć mógł od 300 do około 700 osób (oczywiście w sytuacji kryzysowej).

Wrocław jest pełen niespodzianek. Bunkier pod Placem Solnym jest na to doskonałym dowodem. To tajemnicze miejsce, którego raczej przeciętny człowiek nie zwiedzi, jednak istnieje i niegdyś miało pełnić funkcję ochronną. Warto mieć świadomość jego istnienia, ponieważ jest to część wrocławskiej historii.

Aby zwiedzić to cudowne miasto warto zarezerwować sobie nocleg we Wrocławiu, przynajmniej na parę dni. Naprawdę warto zobaczyć zabytki tego miejsca i dowiedzieć się o jego fascynującej, a przede wszystkim bogatej, historii. Niezapomniane są wspomnienia z miasta spotkań, szczególnie jeśli jest się świadomym tego, co niegdyś działo się na wrocławskich ulicach oraz czego świadkami mogły być niektóre z otaczających nas murów.

Zobacz na mapie
Newsletter

Zapisz się na nasz newsletter.

Ta strona używa COOKIES.

Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej w Polityce prywatności.

OK, zamknij